Menu

Zrzutka po dyszce

24 marca 2019 - AKTUALNOŚCI, Felieton gościa, MIASTO

W_FlorczakMogło się zdarzyć w każdym miejscu, w każdym mieście w ten marcowy dzień. W mało uczęszczanym zaułku dwóch facetów w półszlachetnych garniturach zaczepiło dwie kobiety.

Witold Florczak

– Szanowne panie! Chcieliśmy zrobić wam dzisiaj przyjemność – sapnął pierwszy z mężczyzn z niesympatyczny grymasem na twarzy. – Proszę nas zostawić w spokoju – oburzyła się jedna z pań. – Cicho! Nie gadać tylko dawać mi tu zrzutkę, po dyszce każda – odezwał się drugi gość o rozbieganych oczach. Przestraszone kobiety wyjęły pieniądze. – Bierz kasę i leć tu za róg po towar! Tylko szybko! – zwrócił się drugi mężczyzna – bo mamy jeszcze do obsłużenia dwa tuziny emerytek. Gdy po kilku minutach pojawił się zziajany i z kilkoma tulipanami w ręku. Panowie wręczyli te tanie kwiatki kobietom i wymówili magiczne: – Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet!

8marca_1

foto: www.kedzierzynkozle.pl

Historyjka jest wyimaginowana, ale podobne schematy myślowe zdarzają się bardzo często, może tylko w bardziej wysublimowanych formach. Mogą też być mylące. Gdy zobaczyłem i przeczytałem relacje służb prasowych Urzędu Miasta w Kędzierzynie-Koźlu, jak to zastępcy prezydenta miasta Wojciech Jagiełło i Artur Maruszczak – przy okazji Dnia Kobiet – wyszli w teren z kwiatami, które rozdawali na spotkaniu emerytów, wręczali przypadkowo spotkanym kobietom na ulicach miasta – pomyślałem: szarmanccy panowie! Wysupłali pewnie z własnej kieszeni parę drobnych, poświęcili cenny urzędniczy czas i chcieli zrobić przyjemność niedocenianym przez mężczyzn kobietom. Niejedna emerytka i rencistka była wniebowzięta, taki dżentelmeński gest.

Coś mnie jednak tknęło. Wiadomo, że ludzie władzy są bardzo oszczędni, jeżeli chodzi o ich własne pieniążki. Raczej preferują wkładanie, niż wyjmowanie ich z prywatnej kieszeni, tym bardziej jeżeli dotyczy to potencjalnego elektoratu. Spytałem, gdzie należy i okazało się, że panowie zastępcy uszczęśliwiali kobiety za ich, kobiet własne pieniążki. Urząd Miasta zakupił za 1300 zł kwiatków, by panowie zastępcy mogli wykazać się gestem podczas spaceru ulicami miasta czy na spotkaniu emerytek. Niczym królewskie drobniaki rzucane gawiedzi z wysokości majestatu.

8marca_2.jpg

foto: www.kedzierzynkozle.pl

Może gdyby niejedna pani zdawała sobie sprawę, że to z ich własnej emerytury czy renty, które niejednokrotnie wynoszą rocznie tyle, co miesięczne zarobki zastępców, to ich radość byłaby bardziej umiarkowana. Panowie rozdający kwiatki – w świetle fleszów i w asyście miejskich służb prasowych – wzięli chyba sobie do serca słowa radnego z Platformy Obywatelskiej poprzedniej kadencji: – bierzmy przykład z PiS-u, musimy być tak skuteczni jak oni. Wszak rządzące prowincjonalnym miasteczkiem ugrupowanie Sabiny Nowosielskiej – Koalicja Obywatelska nie dysponuje budżetem jak centrala i zamiast 500+ czy 1100+ wykazuje się gestami na miarę możliwości, miasta możliwości.

To, że zrezygnowano z otworzenia oddziału żłobkowego w Kłodnicy, to pewnie z oszczędności. Panie się cieszą, panowie też. Są też pozytywne strony takich spacerków po mieście – władze się relaksują i na chwilę, przynajmniej odrywają od ciężkiej pracy przy nadzorze nad budową Wodnego oKKa. Panie natomiast relaksują się zwiedzając z dziećmi od trzech lat baseny w sąsiednich miastach.

Mniemam również, że ostatnia uchwała dotycząca przekształceń własnościowych, gdzie głosami opcji rządzącej miastem – prócz jednej radnej koalicji Ewy Czubek– nie zwiększono bonifikaty do 95 czy 96%, a zostawiono 60% zgodnie z wolą miejskich władz miała na celu dopływ świeżych środków do budżetu. W końcu nie może zabraknąć kasy na drobne, rozrzucane tu i tam gratisowe gesty.

f1 f2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *