Menu

Z zajazdu do sejmiku?

8 maja 2018 - AKTUALNOŚCI, POLITYKA, WYBORY 2018

R_WegrzynRobert Węgrzyn wraca do polityki. Były poseł ma wystartować w zbliżających się wyborach do sejmiku województwa z list Platformy Obywatelskiej.

Krzysztof BEDNARZ

Sam zainteresowany nie chce komentować tych informacji, ale co istotne nie zaprzecza.

– Powiedziałem już wszystko. Do zarejestrowania list nie rozmawiam z mediami – poinformował nas Robert Węgrzyn.

Schetyna

Grzegorz Schetyna

Węgrzyn wcześniej nie ukrywał, że ma świetną relację z Grzegorzem Schetyną, aktualnym Przewodniczącym Platformy Obywatelskiej. Dlatego jak się dowiedzieliśmy decyzja o starcie Węgrzyna, który nie jest członkiem PO, została przesądzona odgórnie. Jak Zarząd Krajowy PO to uzasadnił? Ano tak, że byli parlamentarzyści Platformy mają prawo startu i otwarte listy tej partii.

Trudno będzie oczekiwać euforii w szeregach lokalnej Platformy na wieść o kandydaturze Węgrzyna. Nie dość, że jest on kandydatem spoza tej formacji, to jeszcze ma on, wynikające z historii, trudne relacje z częścią obecnych członków PO. Michał Nowak szef lokalnej PO na prośbę o komentarz do startu Węgrzyna nie neguje jego kandydatury, ale skupia się na innych nazwiskach.

– Najlepszym rozwiązaniem dla Kędzierzyna-Koźla byłaby do sejmiku kandydatura Brygidy Kolendy-Łabuś oraz Andrzeja Sałackiego, który ubiegłaby się o reelekcję – mówi Michał Nowak, szef kędzierzyńsko-kozielskiej PO.

Sprawdziliśmy czy była posłanka PO wyraża zainteresowanie kandydowaniem do sejmiku.

BKL

Brygida Kolenda-Łabuś (PO)

– Jeszcze nie wiem, czy chcę – powiedziała „Wieczorowi” Brygida Kolenda-Łabuś. – Mam taką propozycję od marszałka Andrzeja Buły, ale wciąż rozważam tę ofertę i nie podjęłam ostatecznej decyzji.

Gdyby Kolenda-Łabuś zdecydowała się na kandydowanie do sejmiku będziemy świadkami rywalizacji o głosy wyborców byłych parlamentarzystów Platformy z Kędzierzyna-Koźla. W tym wyścigu duże znaczenie mogą mieć pozycje na liście, które zostaną im przyznane.

Przypomnijmy, że Robert Węgrzyn próbuje powrócić do polityki po blisko siedmiu latach. To będzie trzecia próba po nieudanym kandydowaniu do senatu w 2011 roku oraz opuszczeniu własnego komitetu i rezygnacji z kandydowania na prezydenta Kędzierzyna-Koźla w 2014 roku. Od sierpnia ubiegłego roku razem z żoną prowadzi zajazd na Górze Św. Anny.