Menu

Ostateczne starcie o Platformę?

1 sierpnia 2018 - AKTUALNOŚCI, MIASTO, POLITYKA, WYBORY 2018
Ostateczne starcie

Foto: Wieczór K-K, profil Facebook Borys Budka, youtube Województwo Opolskie

Prezydent Sabina Nowosielska jest bliska osiągnięcia swojej wymarzonej pozycji startowej do zbliżających się wyborów samorządowych. Jeśli wszystko pójdzie po jej myśli, to wystartuje ona z poparciem Platformy Obywatelskiej z komitetu, w którym będzie grała pierwsze skrzypce. Przy okazji ucichnie krytyka kontrowersyjnych poczynań ekipy Nowosielskiej płynąca od części członków lokalnej PO.

Krzysztof BEDNARZ

Tegoroczny sezon ogórkowy nie dotyczy lokalnej polityki. A z pewnością wakacyjnego spowolnienia nie odczuwa kędzierzyńsko-kozielska Platforma Obywatelska, która po cichu, ale krok po kroku podporządkowywana zostaje prezydent Nowosielskiej.

W co gra przewodniczący Nowak?

M_Nowak-02

Michał Nowak, szef lokalnej Platformy Obywatelskiej

Ciszę wokół całego procesu zapewnia sam przewodniczący lokalnej PO Michał Nowak. Nie odpowiedział od tygodni na żadne pytania „Wieczoru”. Twierdzi on, że nie ma wiedzy, a nawet jeśli ją ma, to żadna partia nie informuje publicznie o swoich wewnętrznych sprawach. Jednak ta tajność jest tak duża, że o tym co się dzieje nie są informowani nawet szeregowi członkowie PO. Oficjalnie o ustaleniach między władzami PO, a Sabiną Nowosielską mają się dowiedzieć na dzisiejszym zebraniu koła. Udało nam się dotrzeć do emaila informującego o zebraniu koła, gdzie czytamy, cytuję „Tematem spotkania będą listy wyborcze”. Pozostaje pytanie: co z czerwcową decyzją członków koła o tym, że nie chcą iść do wyborów z Nowosielską? Co szykuje przewodniczący Michał Nowak? Czyżby zamierzał zignorować decyzję własnych członków Platformy?

Dariusz Szymanski

Dariusz Szymański (PO)

Takiej możliwości w ogóle nie przewiduje Dariusz Szymański, członek zarządu kędzierzyńsko-kozielskiej Platformy Obywatelskiej.

– Uchwała, którą podjęło koło w czerwcu nadal obowiązuje – mówi Dariusz Szymański. – Wszystko teraz w rękach naszych członków. Jeśli zdecydują, że chcą iść do wyborów z Sabiną Nowosielską to powinno się to odbyć w trybie podjęcia nowej uchwały.

Sęk w tym, że szeregowi członkowie PO już raz zdecydowali. Zaraz po tym ich wolę postanowiły spacyfikować władze krajowe i regionalne Platformy. Pisaliśmy o tym tutaj: Platforma na siłę z Nowosielską?

Uniki Andrzeja Buły

A_Bula

Andrzej Buła, szef regionu PO i marszałek województwa. Foto: youtube Województwo Opolskie

Z naszych informacji wynika, że wielkim ambasadorem Sabiny Nowosielskiej jest sam szef opolskiej Platformy i marszałek województwa Andrzej Buła. Ostatnio chętnie przyjeżdża do Kędzierzyna-Koźla i pokazuje się w towarzystwie prezydent Nowosielskiej. Próbowaliśmy się od dłuższego czasu skontaktować telefonicznie z nim, niestety bezskutecznie. 11 lipca poprzez wiadomość sms dowiedzieliśmy się, że Andrzej Buła nie udziela wywiadów przez telefon. Rozmówca zapewnił nas jednak, że na pytania odpowie poprzez email. Jednak żadnego adresu nie wskazał. Ostatecznie zapytania trafiły na email marszałka województwa oraz za pośrednictwem Facebooka. 16 lipca otrzymaliśmy odpowiedź od asystentki marszałka Buły, że to nie jest właściwy adres i należy się zwrócić do rzecznika Platformy w regionie. Zniecierpliwieni utrudnieniami poprosiliśmy Bułę za pośrednictwem smsa o udzielenie „Wieczorowi” informacji w „cywilizowany sposób”.

– Przepraszam, ale jestem na urlopie, jeżeli będziemy gotowi przekazać konkretne informacje w „cywilizowany sposób” to zrobimy to w odpowiednim czasie – czytamy w odpowiedzi sms od Andrzeja Buły.

Mimo, że Andrzej Buła już powrócił z urlopu do pracy do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.

Tudaj bliżej do Nowosielskiej

A_Kopec_01

Andrzej Kopeć (PO)

Znacznie bardziej rozmowni od szefa regionu są szeregowi członkowie PO z Kędzierzyna-Koźla. Wielu z nich jest zniesmaczonych przebiegiem zdarzeń i narzucaniem im startu z prezydent Nowosielską. Rozczarowany jest również Andrzej Kopeć (PO), pełniący funkcję przewodniczącego Rady Miasta, który zgadza się z Dariuszem Szymańskim, że należy dać wolną rękę członkom koła Platformy.

– Mam nadzieje, że wybór podjęty przez naszych członków zostanie uszanowany – mówi Andrzej Kopeć (PO). – A jeśli władze regionu mają inne zdanie to niech skorzystają ze swoich możliwości i zmienią nasze decyzje, ale też wezmą za to odpowiedzialność.

Wygląda na to, że szefostwo Platformy w Opolu nie obchodzą konsekwencje jakimi może skutkować start lokalnej PO z Nowosielską. Wizja katastrofy wyborczej i poniżenia Platformy w Kędzierzynie-Koźlu nie robi żadnego wrażenia, kiedy w grę wchodzi wygrana za wszelką cenę z kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta miasta.

Ale co na wybory szykuje Sabina Nowosielska? Po pierwsze w nazwie wspólnego z PO komitetu wyborczego nie wystąpi nazwa: Platforma Obywatelska. Pojawi się tam za to Sabina Nowosielska oraz Małgorzata Tudaj – starosta powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego. Tym samym potwierdziły się informacje, że starosta Małgorzata Tudaj (PO) w sporze stanęła po stronie Nowosielskiej, na przekór swojemu własnemu środowisku. Teraz obie panie będą miały decydujący wpływ na kształt list wyborczych do miasta i powiatu, gdzie planują obsadzić większość miejsc swoimi ludźmi.

Komitet wyborczy Frankensteina

W konsekwencji usilnego dążenia do połączenia Platformy i komitetu Nowosielskiej może powstać prawdziwa mieszanka wybuchowa. To dlatego duża część PO broni się przed takim rozwiązaniem, bo na jednej liście znajdą się osoby, których interesy i lojalność nie mają wspólnego mianownika. Na ten przykład radni chcący iść z Nowosielską do, których należą na przykład: Andrzej Kopacki, Katarzyna Dysarz czy Halina Mińczuk praktrycznie bezkrytycznie odnoszą się ostatnich kontrowersyjnych działań prezydent miasta. Mieliby się oni znaleźć na tych samych listach co Andrzej Kopeć, Ewa Czubek czy Przemysław Pawlik, którzy zajęli stanowcze stanowisko np. w sprawie sprzedaży kozielskiego Portu czy też kontrowersyjnego konkursu na dyrektora przedszkola nr 17 w Kłodnicy.

Tak poskładany polityczny twór może przypominać żywego trupa, co nasuwa na myśl znaną postać z filmu o Frankensteinie. Co więcej ten „wyborczy Frankenstein” reprezentowałby głównie interesy prezydent Nowosielskiej i ambicje władz wojewódzkich i krajowych Platformy Obywatelskiej. Pytanie, choć już tylko retoryczne, co to ma wspólnego z Kędzierzynem-Koźlem?

Poseł Budka rozmawia

Borys_Budka_wKK

Poseł Borys Budka (w środku) w Kędzierzynie-Koźlu. Foto: profil Facebook Piotra Jahna

Budka

Postanowiliśmy o całą sytuację zapytać znaną postać Platformy Obywatelskiej posła Borysa Budkę, który pod koniec maja odwiedził Kędzierzyn-Koźle. Okazało się, że w przeciwieństwie do Michała Nowaka i Andrzeja Buły nasz rozmówca bardzo chętnie i otwarcie rozmawiał z „Wieczorem”.

– Uzgodniliśmy z zarządem krajowym, że będziemy starali się bez emocji podchodzić do takich decyzji – powiedział nam poseł PO Borys Budka. – Platforma chce starać się o takich kandydatów, którzy mają jak najszersze poparcie na dole i z drugiej strony gwarantują jakość rządzenia.

Poseł Budka uważa, że procedura wyborcza którą stosuje Platforma zapewni wyjaśnienie każdego sporu. Nie chciał się jednak wypowiadać w sprawie Kędzierzyna-Koźla, bo, jak powiedział „Wieczorowi”, nie ma on wiedzy.

– Decyzje zarządu krajowego dopiero będą zapadały we wrześniu. Jeśli będą jakieś lokalne sprzeczności, to zarząd krajowy będzie zapraszał do wyjaśnień dwie strony – zapewnia Borys Budka i obiecał, że zainteresuje się sprawą Kędzierzyna-Koźla.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *