Menu

Dobrzy wujkowie kontra zatroskani o budżet

7 marca 2019 - AKTUALNOŚCI, MIASTO, POLITYKA

Dobrzy_wujkowie+NegMogło być taniej dla mieszkańców, ale nie będzie. Radni, którzy o tym zdecydowali tłumaczą to różnie. Najczęściej, że gmina musi oszczędzać. Niestety są takie wydatki z budżetu miasta, gdzie szasta się pieniędzmi bez żadnej kontroli i przy przyzwoleniu rajców. Niektórzy z nich zaczynają się powoli budzić ze snu.

Krzysztof BEDNARZ

Dawno nie było tak ważnego dla mieszkańców tematu, w którym decyzję podejmowała rada miasta. Dawno nie było tak wielkiego milczenia, bo na próżno szukać doniesień o tym co wydarzyło się podczas ostatniej sesji rady miasta. A chodzi o przekształcenie użytkowania wieczystego gruntów we własność, które z mocy ustawy rozpoczęło się od 1 stycznia. Przy okazji tej sprawy ujawniła się inna niedoskonałość władz miasta. Chodzi o rozrzutność i nieuzasadnione wydatki z miejskiej kasy, które ustalają urzędnicy niejednokrotnie przy milczącej akceptacji radnych. Niestety problem ten słabo znany jest opinii publicznej, bo lokalne media unikają tej tematyki. Dzieje się tak dlatego, bo to właśnie media, tak chętnie wspierane przez Sabinę Nowosielską, znajdują się w czołówce konsumentów nieuzasadnionych wydatków z miejskiej kasy. Ale zacznijmy od początku.

Dobrzy wujkowie kontratakują

Sabina_Nowosielska_2019

Prezydent Sabina Nowosielska

Posiadacze mieszkań na gruntach w użytkowaniu wieczystym stanęli w tym roku przed okazją błyskawicznej zamiany jej na własność pod warunkiem wniesienia jednorazowej opłaty. Można też skorzystać z tej propozycji w kolejnych latach, ale już na gorszych warunkach. Ustawa sugeruje w przypadku jednorazowej opłaty 60 proc. bonifikatę, ale ostatecznie ustalenie stawki zniżki pozostawiła samorządom. Administracja prezydent Sabiny Nowosielskiej wskazała ustawowe 60 proc. i taka stawka znalazła się w projekcie uchwały, który mieli przegłosować radni. Jeszcze przed sesją kontrpropozycję dla wniosku Nowosielskiej zapowiedziała opozycja. Według niej mieszkańcy chcący skorzystać z jednorazowej opłaty mogli liczyć na 95 proc. ulgę. Zwolennicy tej opcji w radzie, zostali ironicznie nazwani przez oponentów „dobrymi wujkami”. Ci ostatni teoretycznie byli na straconej pozycji, bowiem Klub Radnych Sabiny Nowosielskiej – Koalicja Obywatelska posiada w radzie 13 głosów. Natomiast Klub Marka Piaseckiego oraz Klub Prawa i Sprawiedliwości w sumie 9 głosów. Nawet głos niezależnego radnego Tomasza Schellera nic tu nie zmieniał. Choć układ sił nie wróżył powodzenia opozycji to, jak się potem okazało, miała ona wielką szansę wygrać bitwę o bonifikatę.

Nie było zdziwienia, że urzędnicy od początku zachwalali zalety 60 proc. stawki bonifikaty. Nęcili wizją nowych inwestycji za pieniądze uzyskane z opłaty od mieszkańców. Według szacunkowych wyliczeń magistratu w najbliższych latach do miejskiej kasy z tego tytułu mogłoby wpłynąć ponad 3 mln zł.

Artur_Maruszczak-02

Wiceprezydent Artur Maruszczak.

– Musimy sobie zadać pytanie czy chcemy żeby była ulga dla mieszkańców, czy z drugiej strony, aby do budżetu gminy wpłynęły te ponad 3 mln zł? – przekonywał wiceprezydent Artur Maruszczak. – Za nie można zrobić parę ulic, parę boisk, ze sto miejsc żłobkowych, czy odnowić kilkadziesiąt mieszkań.

Również większość radnych koalicji była zatroskana o wpływy do budżetu. W wypowiedziach popierali stanowisko urzędników prezydent Nowosielskiej podpierając się argumentem o 3 mln zł, które potencjalnie mogłyby wpłynąć do budżetu w perspektywie najbliższych lat. Zdaniem zwolenników niższej bonifikaty ważniejsza jest korzyść budżetu miasta, niż drobna i wątpliwa oszczędność finansowa mieszkańców.

Katarzyna_Dysarz

Radna Katarzyna Dysarz

– Mówimy o oszczędności dla mieszkańca w kwocie 5, 12, 40 zł. O czym my tu w ogóle mówimy? Ja nie lubię dostawać takich prezentów od państwa. I nikt chyba nie lubi. Ale z punktu widzenia tych drugich argumentów to są już dwa budżety obywatelskie, a to już brzmi trochę inaczej – mówiła podczas lutowej sesji rady miasta radna Katarzyna Dysarz (Klub SN-KO). – Jak ja słyszę te populistyczne wejścia, jacy to jesteście fantastyczni radni, jak to do miasta za te 7 zł przyjedzie horda ludzi. Siedzę tu godzinę i słucham jak się przerzucacie argumentami o 40 zł, albo z drugiej strony o 3 mln. To ja wybieram 3 miliony.

Kto tu jest populistą?

Równie krytycznie odniósł się do propozycji opozycji szef Klubu Radnych Sabiny Nowosielskiej – Koalicja Obywatelska, Adam Oczoś.

Radny Adam Oczoś, przewodniczący Klubu Radnych Sabiny Nowosielskiej\

Radny Adam Oczoś, przewodniczący Klubu Radnych Sabiny Nowosielskiej\

– Kampanię wyborczą uważam za otwartą – rozpoczął swoją wypowiedź na sesji radny Adam Oczoś. – Pewne działania, które Państwo podejmują to nic innego jak loteria kto da więcej. Ja się zastanawiałem czy nie iść tą drogą i nie podnieść tej licytacji i nie spowodować, że 99 proc. damy. Jestem ciekawy kto z tej sali przy najbliższych wyborach będzie kandydował? To będzie dla mnie odpowiedź, czy chce się tym kupić mieszkańców.

Zwolennicy 95 proc. bonifikaty podali zupełnie inne argumenty. Radny Marek Piasecki podkreślił, że wyższa zniżka zmobilizuje mieszkańców do szybkiej spłaty opłaty przekształceniowej. „Dobrzy wujkowie” odpierali zarzuty o demagogię i kampanię wyborczą.

Fabian_Pszon

Radny Fabian Pszon (PiS)

– To nie jest żaden populizm – stwierdził radny Fabian Pszon z klubu PiS. – Miasto się wyludnia, wydaje się, że powinniśmy pokazać ludziom tę dobrą wolę i że jesteśmy miastem przyjaznym dla mieszkańców. Bonifikata w wysokości 95 proc. działa jednak na wyobraźnię, bo bonifikaty na podobnym poziomie są w Opolu i Warszawie. Jeżeli te pieniądze nie wpłyną do budżetu to miasto nie upadnie, te pieniądze nie zbawią miasta, tym bardziej, że te 3,5 mln są tylko szacunkiem.

Choć przekonywania opozycji brzmią dość ogólnikowo to koronny argument koalicji o 3 mln zł dla budżetu również jest niepewny. Mimo, że ta kwota wynika z obliczeń matematycznych to jest tylko przewidywaniem. Dopiero przyszłość pokaże realną kwotę i czas w jakim ona spłynie do budżetu. Co ciekawe szumne deklaracje, że kwota 3 mln zostanie przeznaczona na konkretne inwestycje można również potraktować jak populizm.

Ślepi na marnotrawienie pieniędzy

Ta sama grupa radnych tak zatroskana o budżet miasta wyraźnie nie chce przyjąć do wiadomości faktu, że pieniądze z kieszeni mieszkańców wcale nie muszą być wykorzystane na ich potrzeby. Taką świadomość ma jednak radny Andrzej Kopeć.

A_Kopec_01

Radny Andrzej Kopeć (Klub SN-KO)

– O ile rozumiem dbałość gminy o dochody, o tyle nie mam pewności, że gmina dostatecznie kontroluje koszty, mamy przykłady na inwestycjach, nie rozumiem też niektórych decyzji kadrowych – powiedział na sesji radny Andrzej Kopeć (Klub SN-KO). – Dochodów urzędnicy bardzo pilnują, żeby czasem gdzieś nie zostały uszczuplone i zawsze łatwiej poprawić sytuację budżetu zwiększając podatki, ale jeśli trzeba już ruszyć głową, żeby poszukać miejsc by zmniejszyć koszty, gdzie trzeba wykonać jakąś ciężką pracę, coś wymyślić, podjąć działania, zreorganizować, to już tych środków szuka się dużo trudniej.

Mimo tej krytyki radny Kopeć zapowiedział, że zagłosuje za propozycją prezydent Nowosielskiej, choć jak stwierdził będzie się czuł niekomfortowo. W zamian za to chciałby, aby w mieście rozpoczęła się dyskusja na temat kontroli wydatków.

Nadzieje Andrzeja Kopcia mogą okazać się płonne, bo w mieście do dyskusji na kontrowersyjne tematy nie ma chętnych i odważnych. Większość radnych nie chce zauważać problemu, chociaż rozmawiać naprawdę jest o czym. Przypomnijmy w tym miejscu, że do dnia dzisiejszego nie trafiły do budżetu miasta pieniądze ze sprzedaży kozielskiego portu (10 mln zł). Od ponad roku zatrudniony jest kierownik „Wodnego oKKa” i kilkuosobowa obsługa (księgowa, konserwatorzy) dla nieistniejącego obiektu, miasto wydatkuje na lokalne media rocznie prawie pół miliona zł. I na tym nie koniec.

Ręce precz od kieszeni mieszkańców

Lista kontrowersyjnych wydatków jest znacznie dłuższa i na ostatniej sesji przypomniała o tym radna z ugrupowania prezydenckiego, Ewa Czubek.

ses_11

Radna Ewa Czubek

– Przede wszystkim proszę się zastanowić nad właściwym egzekwowaniem kar za nieterminowe wykonanie inwestycji. Druga rzecz: po co zwiększać zatrudnienie w biurze komunikacji medialnej? Po co mamy dwóch tak zwanych dyrektorów w muzeum. To są wszystko środki gminne. Można by również popatrzyć na budżet promocji. Dopóki nie zaczniemy szukać oszczędności w tych miejscach to nie mamy prawa wyciągać ręce po pieniądze mieszkańców. Koniec. Ja się też na to nie zgadzam – mówiła na sesji radna Ewa Czubek (Klub SN-KO). – Jeżeli chcemy sięgać do kieszeni mieszkańców to najpierw powinniśmy, a właściwie pani prezydent jako menadżer tego miasta, powinna się zastanowić nad kosztami, gdzie nie wydawać, a są takie miejsca.

Ku zaskoczeniu wszystkich radna Czubek złożyła autorski wniosek z poziomem bonifikaty 96 proc. podbijając propozycję opozycji o jeden punkt. Obie strony sporu stanęły przed niespodzianym sprawdzianem. Dla opozycji był to test na czystość intencji, bo miała ona by poprzeć podobny projekt, ale obcego autorstwa. Z drugiej strony dla radnych skupionych wokół prezydent Nowosielskiej był to doskonały test czy chcą dać urzędnikom do zrozumienia, że nie zgadzają się na trwonienie publicznych środków.

PiS przegrywa na własne życzenie

Jako pierwszy rada głosowała projekt radnej Ewy Czubek (96 proc. bonifikaty). Za wnioskiem głosowało 8 radnych, przeciw 9, a jeden radny wstrzymał się od głosu (foto poniżej).

wieczyste

Głosowanie wniosku radnej Ewy Czubek – bonifikata 96 proc.

Co prawda cała opozycja konsekwentnie poparła propozycję 96 proc., ale nie wystarczyło to by wygrać głosowanie. A to dlatego, że zanim temat bonifikaty stanął pod obrady salę opuściło dwóch radnych Prawa i Sprawiedliwości (Katarzyna Kukolka-Bogocz i Sławomir Wołkowiecki). To ważne głosowanie było do wygrania, bowiem sesję wcześniej opuściło dwoje radnych koalicji ( Hanna Białas i Andrzej Kopacki). Wcześniej wyszedł również niezrzeszony Tomasz Scheller. W konsekwencji przegranej, zresztą na własne życzenie, opozycji zwyciężyła stawka bonifikaty 60 proc. forsowana przez prezydent Sabinę Nowosielską. Za nią głosowało 10 radnych, troje było przeciwko, a czworo się wstrzymało. Stosunek głosów przy wniosku złożonym przez PiS (bonifikata 95 proc.) wyglądał następująco: 8 za i 10 przeciw.

Glosowanie_02-2019

Głosowani bonifikaty 60 proc. – projekt ekipy Sabiny Nowosielskiej

Do dnia dzisiejszego, czyli po upływie tygodnia od lutowej sesji, żadne z lokalnych komercyjnych mediów nie poruszyło tego tak ważnego dla mieszkańców tematu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *